
Z Alżbetą Lenską-Cieszyńską rozmawiamy o tym, jak znaleźć równowagę miedzy macierzyństwem a karierą i jak pogodzić osiągnięcia cywilizacji z troską o planetę...

Energia ze źródeł odnawialnych nie wpływa szkodliwie na środowisko naturalne, jest właściwie niewyczerpalna i stanowi świetną alternatywę dla energii konwencjonalnej. Widzą już o tym liczne państwa na świecie. Czas, byśmy zrozumieli to także w Polsce!

A w modzie polsko-włoska mieszanka autorstwa Simone'a Lezzi, młodego włoskiego fotografa. Mediolan, Szanghaj, Londyn, teraz przyszła pora na Warszawę. Klimatyczne fotografie Simone'a charakteryzują się specyficznym światłem i kolorytem...

Prezentujemy nowy dział, a w nim ekotrendy wśród urządzeń - wydajne, niezawodne, estetyczne, łatwe w obsłudze, a przede wszystkim chroniące środowisko. Czego chcieć więcej?

Ostateczny wybór zdrowego stylu życia należy do nas samych. Dietetykom, lekarzom i publicystom zdrowego odżywiania pozostają jedynie starania, aby był to wybór maksymalnie świadomy. Wszystko zależy od tego, jak wysoko wyceniamy komfort życia oraz zdrowie własne i najbliższych.

W Polsce powstaje coraz więcej ekoprzedszkoli. Czy jednak wszystkie placówki z "eko" w nazwie zapewnią naszym pociechom zdrowe posiłki, nauczą je szanować przyrodę i oszczędzać zasoby naturalne? A może to tylko chwyt marketingowy pozwalający odróżnić się od konkurencji?
Przetwarzanie..
Adres został dodany.
Błąd - spróbuj ponownie..
Adres już dodany..
Ładowanie, proszę czekaj..
e!stilo: Panie Piotrze, jak to się stało, że został Pan celnikiem, w tym osobą wskazywaną w urzędzie jako specjalista od zatrzymywania przemytu zwierząt?
Piotr: Zostanie celnikiem było dla mnie w pewnym przypadkiem, ale stało się misją. Szacunek dla przyrody oraz do zwierząt wyniosłem z domu. Dlatego też studiowałem zootechnikę. Nim tuż po studiach rozpocząłem pracę jako celnik na warszawskim lotnisku, pracowałem na fermie lisów. Wytrzymałem tydzień.
e: Wakacje to okres wzmożonego przemytu zwierząt egzotycznych. Jakie są Pana spostrzeżenia dotyczące ostatniego sezonu?
P: Moje osobiste odczucia są różne. Z jednej strony w naszym społeczeństwie poziom wiedzy na temat gatunków chronionych jest coraz wyższy. Coraz mniej jest podróżnych, którzy przywożą nielegalne pamiątki z wakacji. Głównie dzięki mediom, które piszą sporo na ten temat. Szkoda tylko, że daleko jeszcze do momentu, kiedy tego przemytu w ogóle nie będzie. Tą tematyką zajmuje się ok. 15 lat. W 1997 roku, na początku, celnicy musieli się wszystkiego uczyć od podstaw - chodzi oczywiście o wejście ustawy dotyczącej ochrony zwierząt. Poziom zatrzymań był niski, potem rósł z każdym sezonem. W miarę propagowania tego tematu przez NGO, poziom przemycanych zwierząt ustabilizował się.
e: Czy przemyt zwierząt egzotycznych to przypadki przywożenia przez nieświadomych turystów pamiątek wykonanych z chronionych gatunków, czy też mamy do czynienia z przemytem komercyjnym na dużą skalę, w tym na potrzeby sklepów zoologicznych?
P: Zasadniczo są to 2 główne grupy.
e: Jakie zwierzęta są najczęściej przemycane?
P: Głównie koralowce, muszle ślimaków, skóry zwierząt, głównie kotowatych. Od żywych gadów po spreparowane, jako portfele czy dodatek w butelce wódki. No i oczywiście papugi. Na świecie występuje ok. 360 gatunków papug, a proszę sobie wyobrazić tylko 4 nie są chronione. W tym celu, dla ułatwienia naszej pracy, uczymy celników rozpoznawania gatunków niechronionych, pozostałe, wiadomo są chronione i mogą być przewożone tylko z zezwoleniami. Do niechronionych papug należą jedynie: falista, nierozłączka czerwonoczelna, nimfa i aleksndretta obrożna - to są te 4 gatunki, na które nie trzeba mieć zezwolenia. Praktycznie w naszych magazynach mamy tysiące zatrzymanych okazów. Przemycane zwierzęta, ani produkty nigdy nie wracają do handlu na rynek, bądź do właścicieli. Są konfiskowane i służą jako materiał edukacyjno-szkoleniowy na obszarze całej Polski.
E: A żywe?
P. Żywe zwierzęta trafiają do ogrodów zoologicznych na obszarze całej Polski. Jednakże jest to bardzo drogie. Np. w przypadku zatrzymania ok. 1000 żółwi, z których każdy zjada jedną sałatę w ciągu dnia, to ok. 2000 złotych dziennie kosztuje samo wyżywienie wszystkich. Ale najgorsze jest to, że zwierzęta uratowane z przemytu, przeżywają taki stres i uszczerbek na zdrowiu podczas transportu, że umierają nawet do kilku miesięcy po takim transporcie. Znam przypadek, gdzie z ok. 600 przechwyconych przemytnikowi żółwi, po pół roku zostało tylko 30. Pracowniczka zoo pisała do mnie smutne maile każdego dnia, że znowu kolejne żółwiki odeszły…
E: Z jaką zazwyczaj reakcją spotyka się Pan ze strony osób, którym odbierane są zwierzęta lub „trofea’?
P: Proszę mi uwierzyć, ale osoby, które się tym zajmują, wiedzą dokładnie co im grozi i są na to przygotowane. Część z nich to oczywiście wytrawni aktorzy. Tłumaczą się w każdy możliwy sposób.
Ale jak tu uwierzyć komuś, kto twierdzi, że nie wiedział, że źle robi, jeżeli pod maską samochodu lub w drugim dnie torby miał posklejanych 80 żywych iguan? Jak nieświadomie można w bagażniku przewozić dziesiątki papug ukrytych w plastikowych butelkach po napojach?
E: Rozumiem, że takie warunki, transport bez wody i mały dostęp powietrza jest dla części zwierząt śmiertelny. Czy handlarz, widząc martwe zwierzęta wyjmowane z jego bagażu okazuje jakąś skruchę?
P: Nie. Handlarz robi to dla zysku i to dużego. Handlarzami są osoby, które znają się na rzeczy, są często specjalistami w swoim fachu. Przemytnicy są ewentualnie zmartwieni, że towar im się zmarnował. Jeżeli na 100 papug przeżyje 5 to są zadowoleni, bo transport już się opłacił.
E: A jakie są kary?
P: W Polsce, pozbawienie wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Ale nie spotkałem się z karą pozbawienia wolności. Zawsze kary pozbawienia wolności były zamieniane na kary finansowe.
E: Czy nie sądzi Pan, że niskie kary mogą wpływać na to, że ten interes kwitnie?
P: To nie ma tutaj żadnego znaczenia. Bo to jest bardzo intratny biznes. Mało kto wie, ale nielegalny handel, jest trzecim najbardziej dochodowym przemytem, po handlu narkotykami oraz bronią na świecie! Kość słoniowa, skóry gadów, medycyna chińska oraz kawior- to są główne produkty, które napędzają przemyt oraz wybijanie chronionych gatunków.
E: Ale gdzie i kto kupuje takie rzeczy w Polsce?
P: Głównym rynkiem zbytu jest internet i niestety niektóre sklepy zoologiczne. Kilka lat temu zrobiliśmy przegląd sklepów zoologicznych i w wielu spotykaliśmy zwierzęta z przemytu. W ciągu ostatniego roku ta sytuacja bardzo się poprawiła. Pewnie częściowo dlatego, że ten rynek przeniósł się do internetu. Oczywiście proszę wziąć pod uwagę fakt, iż mówię tutaj o handlu zwierzętami bez dokumentów, nie o handlu zwierzętami chronionymi w ogóle. Na handel zwierzętami chronionymi w Unii trzeba mieć zezwolenie. A oczywiście dokumenty także można fałszować.
E: Czyli wniosek z tego jest taki, że najlepiej nie ulegać modom na posiadanie egzotycznych pupili w domu, bo zawsze będzie to napędzać nielegalny handel, a także powodować, że w transporcie zginie przy okazji masę stworzeń.
P: Zgadzam się - to żadna chluba i chwała trzymać w domu egzotyczne okazy.
Rozmawiała: Magdalena Płonka
Patronujemy różnym instytucjom i inicjatywom. Jeżeli reprezentujesz firmę lub organizację pozarządową, która działa na rzecz zwierząt, ochrony przyrody lub praw ludzi, skontaktuj się z nami. Chętnie nawiążemy współpracę.
